Pozwoliłam sobie napisać mini shota (wykorzystałam do tego Erwina z mojej stronki. Kocham Cię za to. )
Zapraszam ;-; I idę się pochlastać za to opowiadanie.
- Nie płacz Levi... Cokolwiek by się działo, jestem zawsze obok. A jeśli mnie zabraknie, będziesz walczył za nas dwóch. - Erwin pogłaskał mnie dłonią po policzku. Był taki czuły
A ja wtuliłem się w niego. Mocno. Z całych sił. - Głupku nie ma prawa ciebie zabraknąć!! - niemal mój głos się załamał
- Przyjdzie czas, kiedy zabraknie... Ale spokojnie Levi, zawsze będę obok Ciebie, jeśli tylko zachowasz mnie w sercu... - całuje mnie delikatnie w policzek. Ale mi to nie wystarczyło.
- Jeśli ciebie zabraknie to i mnie zabraknie... - łkałem plamiąc mu koszulę.
- Nie mów tak Levi.
Widziałem że próbował zachować w sobie spokój.
- Będziesz musiał pokazać swoją siłę. Będziesz musiał...dokończyć mojego dzieła i poprowadzić ludzkość do zwycięstwa. - kontynuował
Ale ja nie chce bez ciebie, Erwin proszę ciebie... - wtuliłem głowę w jego pierś słuchając serca.
Zapraszam ;-; I idę się pochlastać za to opowiadanie.
***
A ja wtuliłem się w niego. Mocno. Z całych sił. - Głupku nie ma prawa ciebie zabraknąć!! - niemal mój głos się załamał
- Przyjdzie czas, kiedy zabraknie... Ale spokojnie Levi, zawsze będę obok Ciebie, jeśli tylko zachowasz mnie w sercu... - całuje mnie delikatnie w policzek. Ale mi to nie wystarczyło.
- Jeśli ciebie zabraknie to i mnie zabraknie... - łkałem plamiąc mu koszulę.
- Nie mów tak Levi.
Widziałem że próbował zachować w sobie spokój.
- Będziesz musiał pokazać swoją siłę. Będziesz musiał...dokończyć mojego dzieła i poprowadzić ludzkość do zwycięstwa. - kontynuował
Ale ja nie chce bez ciebie, Erwin proszę ciebie... - wtuliłem głowę w jego pierś słuchając serca.
***

Walnijmy kiedyś jeszcze większy dramat kapralu...
OdpowiedzUsuńTak czemu nie Kapitanie
Usuń