Kolejny wpis pod wpływem chwili. Nie wiem po co...
Jestem w trakcie pisania opowiadania z Shiro i Neitanem. Tak... Miga mi tylko kursor na pustej kartce... Fajnie ;-;
Jestem w trakcie pisania opowiadania z Shiro i Neitanem. Tak... Miga mi tylko kursor na pustej kartce... Fajnie ;-;
Mimo
że, dotykałem jego skóry, wciąż Go nie czułem.
Mimo że,
myślę o nim, z każdym dniem Go zapominam.
Odwracam
głowę a Go tam nie ma.
Czy
to koniec?
A może początek nowego życia.
Lecz bez
niego.
Nie
poczuje już jego silnych ramion, ani ciepłego oddechu na karku.
Została tylko pustka… Znowu.
Kolejny
nastał dzień.
A ja
nie mogąc unieść głowy, zagryzam wargę do krwi.
Nawet
wspomnienia nie są już tak żywe.
Milion chwil minęło
chyba, a może tylko jedna.
Tysiąc myśli mnie dołuje.
Łzy, gniew, okrucieństwo.
Strata, ból i żal.
Czy to początek nowego zła?




